Najlepszy jeż

Dzisiaj Dracena była bardzo fajna. Wystarczyło więcej spokoju i czasu dla niej na przemyślenia. 
Najpierw zrobiłyśmy porządne FG z carrotem. Machałam, głaskałam dopóki wyraźnie nie obniżyła głowy… Chwila dla niej i znowu to samo, aż memlała i ziewała. Druga strona poszła szybciej, mimo że to była jej prawa. 
Potem jeż na przodzie – to wychodzi chyba najlepiej. Robi kroki bardzo dokładnie, co mnie bardzo cieszy. Przeszłyśmy do jeża na zadzie i tu były problemy, bo kręciła się też przodem. Muszę coś wymyślić, żeby jednak przestała ruszać się przodem, żeby tylko zad ustępował jak w prowadzeniu. Odangażowanie zadu idzie dobrze, choć nie zawsze równo. Trzeba będzie zwrócić na to uwagę. 
Potem sprawdziłam jak pamięta ustępowanie od sugestii przodu. Ładnie, choć trochę jeszcze ucieka z głową. Postanowienie – więcej FG z trzeciej strefy na pysku. 
Yoyo doskonale! Jak nigdy, równe cofanie i chętne podejście. 
Na kole ćwiczyłyśmy prowadzenie i przejścia stęp – kłus i kłus – stęp. Powiem tak – super! Przejścia do kłusa na podniesienie ręki i wskazanie kierunku ze słownym poleceniem „kłus”, przejścia do stępa na komentę „stęęępem” i lekkie potrząsanie liną. Muszę dorzucić do tego carrota z przodu, żeby też to akceptowała. Piękne rzeczy zaoferowała dzisiaj. 
Po trzech próbach w obu kierunkach oczywiście została nagrodzona głaskaniem, dobrym słowem i czasem na przeżucie. Oczywiście nie obyło się bez ziewania i memlania. 
Na koniec podeszłyśmy do worka i opony – touch it zdecydowanie lepiej jak ostatnio. Przyczepiłam worek do carrota i nim zabawa w FG. nie bała się, odpuściła szybko i przeżuła. Jeszcze powtórzymy te manewry następnym razem. 
W tym momencie podszedł biedny Brokat. Widocznie bardzo chciał, żeby się nim zainteresować i pobawić ciekawą rzeczą. Pewnie chciał się pochwalić, że też tak umie ;) Podczas zabaw z Draceną bardzo się interesował tym workiem i co chwila do niego podchodził. 
Pomiziałam go workiem i wróciłam do Draceny. Chwilę jeszcze pomachałam Dracenie przed nosem tym workiem, i jak odpuściła zakończyłyśmy sesję. Puściłam ją wolną.. 
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>