Miesięczne archiwum: Czerwiec 2013

Tydzień po tygodniu..

Czerwiec podsumuję krótko.  I tydzień: akcja organizacji siana na już; Dracena – obrzęk PT (ale w sumie samo przeszło); spotkanie (niewypałowe tak w ogóle) w Anka Rancho. II tydzień: rozpoczęcie kropelkowe u Neli (bez efektu); oprowadzanki na festynie w Wiązownej; … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Etap ‚na własnym’..

Na początku maja przyjechała do mnie Asia. Plany były wielkie, ale zmniejszyły się nieco przez pogodę oczywiście. Ale dałyśmy radę coś tam porobić. Jak nie z końmi, to w domu.. Czas bardzo szybko uciekł, bo to było zaledwie 1,5 dnia … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Konie! Leczcie się same!

W kwietniu jeszcze parę razy wsiadłam na Brokata. Było cudnie, Brokat się tak fajnie rozluźniał, mimo długiej przecież przerwy. Ale było koszmarne błoto, bo przecież zima trzymała długo. Ba, nawet w kwietniu były śniegi.  No i pech chciał, że wszystko, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Na skraju załamania…

W związku z zawirowaniami dotyczącymi Bruna, konie poszły na dalszy plan. Koty także. I wszystko inne też. Konie były rehabilitowane na sznurku, co drugi dzień lonży. Mało i niezbyt dobrze. No ale… Pogoda też nie dopieszczała niestety, nie zawsze się … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Hardcore Bruna…

Na początku lutego mój wspaniałomyślny Bruno zrobił sobie z mojego ogłowia bezwędzidłowego gumę do żucia. Po tygodniu jednak zaczął się źle czuć, mimo chęci zabawy, nie miał apetytu, wymiotował i przestał się wypróżniać. I tak oto trafiliśmy do lecznicy we … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Początek 2013

Tak bardzo oczekiwany przeze mnie nowy rok 2013 rozpoczął się w domu. Nudy, ale już chyba przywykłam. Na początku stycznia Dracena miała opuchnięte nogi. Przez co? Nie wiem – być może od makucha lnianego, którym chciałam ją podtuczyć. Nie dostawała tego dużo, … Czytaj dalej

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj